Kopia zapasowa to chyba najbardziej niedoceniany element opieki nad stroną. Dopóki wszystko działa, nikt o niej nie myśli. Problem pojawia się dopiero w momencie, gdy strona pada — a wtedy bywa już za późno. Z mojego doświadczenia wynika, że dobrze ustawiony backup nieraz uratował komuś cały biznes.
Czym właściwie jest kopia zapasowa
Mówiąc najprościej, to migawka Twojej witryny z konkretnego momentu. Składa się z dwóch części: plików (motyw, wtyczki, zdjęcia) oraz bazy danych, w której siedzą wszystkie wpisy, strony i ustawienia. Pełna kopia zapasowa WordPress musi zawierać obie te rzeczy, bo same pliki bez bazy to jak samochód bez silnika.

Jak często wykonywać backup
To zależy od tego, jak często coś się na stronie zmienia. Sklep internetowy z zamówieniami spływającymi codziennie powinien mieć kopię nawet co kilka godzin. Wizytówka firmy, którą aktualizujesz raz na kwartał, spokojnie obejdzie się backupem tygodniowym. Zasada jest prosta: zastanów się, ile danych jesteś w stanie stracić bez większego bólu, i tak ustaw częstotliwość.
Gdzie przechowywać kopie
Najgorszy pomysł to trzymanie backupu na tym samym serwerze co strona. Jeśli serwer padnie albo ktoś się włamie, tracisz jedno i drugie naraz. Dużo bezpieczniej jest wysyłać kopie w zewnętrzne miejsce — chmurę, zdalny dysk czy osobne konto. Warto też trzymać się starej dobrej zasady 3-2-1: trzy kopie, na dwóch różnych nośnikach, jedna poza siedzibą.
Test, którego wszyscy zapominają
Backup, którego nigdy nie sprawdziłeś, to tak naprawdę tylko nadzieja. Zdarza się, że kopie tworzą się latami, a w kryzysowym momencie okazuje się, że są uszkodzone albo niekompletne. Dlatego raz na jakiś czas spróbuj odtworzyć stronę z backupu na testowym środowisku. Dopiero udane przywrócenie daje pewność, że Twoja kopia zapasowa WordPress naprawdę działa.
Traktuj backup jak polisę ubezpieczeniową. Płacisz za nią spokój, a docenisz dopiero w dniu, w którym coś pójdzie nie tak.